powrót do wyników wyszukiwaniaandegavenka
non si male nunc,et olim sic erit
| Płeć: | Kobieta |
| Miasto: | Kraków |
| Województwo: | Małopolskie |
| Wiek: | 38 lat(a) |
| Imię: | Dominika |
| Poznam: | kobietę lub mężczyznę |
| Mam dzieci: | Nie |
| Chcę dzieci: | Nie wiem |
| Budowa ciała: | normalna |
| Wzrost: | 168 cm |
| Waga: | 60 kg |
| Kolor włosów: | jasne brązowe |
| Kolor oczu: | zielone |
| Wyznanie: | ateizm |
| Stosunek do alkoholu: | piję okazjonalnie |
| Stosunek do papierosów: | palę |
| Preferencje muzyczne: | blues, folk, gothic, klasyczna, metal, rock, reggae |
| Ostatnio online: | ponad 6 miesięcy temu |
Napisz do niej za darmoZapamiętaj jąOpis
Miłośniczka jazdy konnej oraz fotografii i sztuki na poziomie. Zajmuje się także foto-modelingiem amatorsko. Czas wolny zwykle spędzam na wypadach motocyklem w ciekawe tereny lub tworzeniu wierszy,tekstów itp,a także witraży oraz biżuterii artystycznej. Do niedawna także wokalistka kapeli black metalowej,niestety jednak z braku czasu musiałam zrezygnować.Wieczory najchętniej przy porządnym czerwonym winie i dobrym filmie lub książce,ewentualnie na koncertach o ile znajdę taki który mnie zainteresuje.Szczera do bólu,uparta jak osioł, zawsze kieruje się swoimi racjami, nie słucha rad i nie robi tego czego inni od niej oczekują, konsekwentna, lubiąca osiągać wyznaczone cele, czasem przesadnie ambitna,ale zwykle wychodzi to na dobre,trwoniąca czas i pieniądze wedle własnych czasem absurdalnych zachcianek. CO LUBIE:Mocną kawę, motocykle, jazdę konną w trudnym terenie, czerwone wino, dobrą muzykę, fotografie, absurdalny humor, poezje śpiewaną, spacery nocą, wypady w góry, specjały kuchni tureckiej, azjatyckiej, litewskiej, poranki o południu, bieganie z bronią po lesie(nie mylić z Bronisławą:P), tatuaże(szczególnie moje własne)NIE LUBIE:braku kawy o poranku, różowych rozchichotanych panienek, muzyki w stylu"mam dwa garnki i wymiatam", ani wszelakiego innego"kuchennego" grania.Ja wiem ze śpiewać każdy może,ale nie każdy może tego słuchać, kaleczenia polszczyzny, powrotów w zimie o 4 nad ranem, sąsiadki która za cel życia wyznaczyła sobie katowanie mnie radiem Maryja, sztuczności,plastiku i lansu,dzieci emo czyli tzw"seryjnych samobójców", braku dystansu do samego siebie,oceniania ludzi "po okładce".
Wymarzony partner
Ludzi się nie kupuje,ani nie wybiera,a życie to nie sklep z zabawkami.Nie zawsze to co sobie wymarzymy się spełnia,a i nie zawsze okazuje się że to co idealne to tak naprawdę to czego chcieliśmy.Nie tworze ideału,nie szukam tzw.faceta moich marzeń.Sztuką nie jest być przy kimś kiedy jest dobrze,sztuką jest być kiedy niebo spadnie nam na głowy,znaleźć w sobie moc,by przetrwać.Receptą na miłość jest dużo zrozumienia i umiejętność wyciągania wniosków z błędów.
powrót do wyników wyszukiwania